missingpiece
Link 16.09.2006 :: 23:03 Komentuj (4)
Pierwsze zdjęcia za płoty :) Wszystkie zrobione na niedzielnym spacerze. Pogoda była przepiękna więc wziąłem aparat w rękę i Pringelsy do plecaka i ruszyłem na łowy. Poniżej widać efekty.


Ogromna, jak na mieszkalną, łódź.





Nie ma sprawy.





Tak, tak, jesteśmy niedaleko centrum londynu.





Moje pierwsze Mewy. Jestem dumny :)











Ten po lewej wciął się w kadr jak tylko zobaczył że ten po prawej ma swoje pięć minut. Razem też całkiem dobrze wyglądają :)




1000 węzłów.





"Zrób zdjęcie!" Hmm? Czyżby hindusi rozmawiali po polsku? Nieee, to cygańska rodzina. "Jasne!" Brzydsza część rodziny.




Piękniejsza część rodziny.





Wielka zagadka londynu. Co to jest?





Stare, różowe, przepięknie przystrojone cudo.





Pole krzyży. I zamknięta brama.




Link 18.09.2006 :: 23:54 Komentuj (32)
Nowa porcja zdjęć, tym razem z imprezy o nazwie Thames Festival.  Tak się składa że jestem na niej już trzeci raz (impreza odbywa się cyklicznie, raz do roku). Wszystko odbywa się między dwoma mostami: Westminster Bridge oraz Waterloo Bridge czyli w najbardziej obleganej przez turystów części Tamizy. Właśnie tu znajduje się m.in. London Eye, London Aquarium czy budynek parlamentu. Zdjęcia jakie zrobiłem pokazują raczej to co zobaczyć można tam nacodzień. Parada przebierańców przechodziła po ulicach późnym wieczorem i z braku światła udało mi się zrobić tylko kilka zdjęć. Impreza zakończyła się około 2200 pokazem fajerwerków które w tym roku, moim zdaniem, wypadły dość blado. Może za rok będzie więcej pompy:) Zapraszam do galerii.


Tu rozpocząłem wycieczkę (w tle London Eye, mój najlepszy tego dnia model)





Jubilee Gardens pic. nr1





J.G. pic. nr2 (w tle Parlament)





J.G. pic.3





Robi wrażenie. Dziewczyna bardziej niż na pieniądze liczy na kogoś kto dostrzeże jej talent.





Kapitalny pomysł! Na specjalnie wydzielonej powierzchni rozstawiono kwadraty-krzesła z głośnikami. Kiedy się na nie usiadło zaczynały grać:) Światnie to brzmiało, chociaż troche chaotycznie:) Wszyscy się dziwili:



I mali...





i duzi :)





Kolejny kapitalny pomysł: Duży kwadrat podzielony na cztery, równe mniejsze kwadraty. Z każdego ich boku tryskła woda i tylko od czasu do czasu w niektórych miejscach robiło się przejście dla wskakujących bądź wyskakujących. Nie wskoczyłem ;) (bo miałem aparat:P



Okej, chodu!





Paradę przebierańców rozpoczyna Gandalf złoty ;)





Śmierć (polska) w okularach.





A to nie wiem kto to :P





Tego też nie znam, ale miał stajla (i zarąbiście grał po sypnięciu penami :)





To się nazywa mieć porządną bańkę!





Spokój i ciekawość.





Miłość i ciekawość.





I like this one.





Londyńskie Oko, jak już pisałem, okazało się bardzo wdzięcznym modelem.





To je trzyma.





I to.





Z oddali.





Nieco śliczne ;)




Mewa druga.





Jakiś wyjątek.





Tak, tak, utalentowane.





Te również. Taka muzyka porusza mnie do głębi.





Razem z przyjacielem stworzyli wspaniałe przedstawienie.





Poprostu kolumny.





Kilka zdjęć fajerwerków.











A to mi coś
bardzo przypomina. Zgadniesz co?





I to już koniec.